kategoria: Fitness autor: admin data: 30-07-2008
Koniec lipca. Właściwie to jeszcze połowa wakacji nie minęła, ale pogoda ostatnio nie rozpieszcza. Cięgiem jak nie chmury i wiatr, to deszcz, albo potworne upały. Toż lepsza aura bywa we wrześniu. Może i dlatego wydaje się, że już koniec letnich wojaży.
Czeka nas powrót do pracy, obowiązków. Trzeba będzie wyciągnąć garnitur, pójść do fryzjera, zrobić manicure, no i wreszcie pokazać się w biurze.
Letnia troska o zdrowie, kondycję i dbałość o sylwetkę pójdą w zapomnienie pod nawałą pracy, przy (nie)zdrowym jedzeniu wcinanym na szybko w trakcie lunchu. Po całym dniu często nie będziemy mieli czasu albo i ochoty zadbać o formę. A przecież to nasze ciało, ma nam służyć w zdrowiu jeszcze długie lata.
Wszystko, co zrobiliśmy, aby móc pokazać się latem bez „piwnego” brzuszka (panowie) lub w szałowym bikini (szanowne panie), zostanie odłożone do przyszłej wiosny. Wiem, bo choć ćwiczę od wielu lat, sam mam z tym problem. Zwyczajnie zmęczony jestem. Czytaj całość
Popularność artykułu: 56%
kategoria: Zdrowie autor: admin data: 28-07-2008
Boimy się pszczół, os, szerszeni: wiadomo – użądlenie to ból, opuchlizna. Toteż kiedy w pobliżu nas pojawi się owad, zazwyczaj zachowujemy się nerwowo, machamy rękoma, odganiamy, a przecież nie podrażniony owad rzadko kiedy nas użądli. Jeśli już na nas usiądzie, zachowajmy spokój, starajmy się go po prostu … nie zauważać. Mamy duże szanse, że z tego spotkania wyjdziemy bez szwanku. Ale klepnięcie czy strącenie – to niemal pewny atak rozzłoszczonego owada.
Gdy w okresie letniej kanikuły wybieramy się wypocząć na łonie natury, niezwykle istotną sprawą jest ubiór. Nie chodźmy po lesie czy łące w klapkach, w sandałach; najlepsze jest obuwie zakryte – adidasy, buty trekkingowe. Nie wybierajmy się na turystyczny szlak czy na „byczenie” na łące w kwiecistych bluzach, koszulkach, spodniach, szortach, zwłaszcza wystrzegajmy się kolorów: żółtego, pomarańczowego, czerwonego, jasnoniebieskiego, gdyż do nich owady lecą z największym upodobaniem. Przed i podczas wędrówki nie używajmy perfum, wód toaletowych, dezodorantów, mężczyźni płynów po goleniu – zapach kosmetyków również przyciąga owady. Czytaj całość
Popularność artykułu: 96%
kategoria: Zdrowie autor: admin data: 22-07-2008
Co to jest?
To zrogowaciała warstwa skóry głowy. Tak naprawdę każdy z nas ma łupież, albowiem obumieranie i łuszczenie się skóry jest naturalnym procesem, póki człowiek żyje. Problem pojawia się wtedy, gdy naskórek złuszcza się nadmiernie i występują na skórze, we włosach (a w konsekwencji także na ubraniu) łuski łupieżu w dużej ilości, czasem nawet sporych rozmiarów. Najczęściej temu nadmiernemu łupieżowi towarzyszy swędzenie skóry głowy oraz szybkie przetłuszczanie się włosów. Przyczyną łupieżu jest drożdżak Pityrosporum ovale, występujący na skórze ludzkiej. Drożdżak ów znajduje doskonałe warunki do szczególnie szybkiego rozwoju na tłustej, pokrytej włosami skórze głowy, przez co zachwiane zostają naturalne procesy odnawiania się skóry głowy.
Łupież występuje głównie u osób, które mają tłustą lub znacznie przesuszoną skórę głowy (przesuszyć skórę można np. przez częste używanie szamponów odtłuszczających włosy). Na skórze tłustej tworzy się żółtawy, mocno trzymający się skóry łupież tłusty. Na skórze suchej zaś tworzy się sypki, drobny łupież, spowodowany z reguły przez szampony, lakiery, farby, żele, pianki do włosów. Czytaj całość
Popularność artykułu: 40%
kategoria: Fryzjerstwo autor: admin data: 19-07-2008
Po co właściwie matka natura wyposażyła człowieka we włosy? I to obie płci? Rozważania ograniczmy do włosów na głowie.
Większość powie – dla urody, dla upiększenia człowieka. No tak, ale np. w starożytnym Egipcie kanon piękna wręcz nakazywał tym dobrze, szlachetnie urodzonym oraz kapłanom mieć gładko wygoloną czaszkę. Ale co tam sięgać do starożytności – wystarczy popatrzeć na młodych facetów na naszych ulicach. Co drugi albo wygolony na zero, albo ostrzyżony tak króciutko, „na zapałkę”. (Do licha: przecież nie wszyscy młodzi łysieją na potęgę). Pewnie taka moda, utrzymująca się zresztą już od jakiegoś czasu. Moda i wygoda.
Można sobie wyobrazić, że włosy jednak spełniały i spełniają jakąś praktyczną funkcję. Na przykład Indianom ongiś żyjącym na prerii długie włosy służyły ponoć za coś w rodzaju serwetki do rąk – po zjedzeniu pieczeni z bizona wycierali swe utłuszczone ręce o włosy właśnie, przez co były one lśniące, błyszczące, a więc piękne, zgodnie z ich postrzeganiem piękna. Piękno i wygoda zarazem. Albo mężczyźni w dawnej Rosji: nosili brodziska i długie włosy pewnie dla ochrony przed zimnem, bo zimy u nich mroźne były i długie. Ja funkcję włosa na głowie (a właściwie jego braku) odczułem zwłaszcza dotkliwie latem w górach: niby słońca specjalnie nie było, wiał przyjemny wietrzyk, więc dla ochłody zdjąłem czapkę z głowy, i tak sobie na czerwono opaliłem czaszkę, że podczas kąpieli albo mi było stanowczo za gorąco w głowę, albo za zimno po plecach. I tak źle, i tak niedobrze. Czytaj całość
Popularność artykułu: 58%
kategoria: Fryzjerstwo autor: admin data: 12-07-2008
W Warszawie moja rodzina mieszka z dziada pradziada, a i ja od ponad półwiecza. Wiele się zmieniło – to normalne. Stare odchodzi, nowe przychodzi, ale nie wszędzie, nie w każdej dzielnicy tak samo, w takim samym natężeniu. Wystarczy popatrzeć na budynki na przykład na Woli czy Ochocie: obok tych starych, z okresu międzywojennego i wcześniejszych, z początku XX wieku, wyrosły nowe apartamentowce i biurowce. Inny materiał, inny design, inna funkcjonalność. Czytaj całość
Popularność artykułu: 67%