Funkcja włosa, salony fryzjerskie
kategoria: Fryzjerstwo autor: admin data: 19-07-2008
Tagi: funkcja włosa, moda, salon fryzjerski
Po co właściwie matka natura wyposażyła człowieka we włosy? I to obie płci? Rozważania ograniczmy do włosów na głowie.
Większość powie – dla urody, dla upiększenia człowieka. No tak, ale np. w starożytnym Egipcie kanon piękna wręcz nakazywał tym dobrze, szlachetnie urodzonym oraz kapłanom mieć gładko wygoloną czaszkę. Ale co tam sięgać do starożytności – wystarczy popatrzeć na młodych facetów na naszych ulicach. Co drugi albo wygolony na zero, albo ostrzyżony tak króciutko, „na zapałkę”. (Do licha: przecież nie wszyscy młodzi łysieją na potęgę). Pewnie taka moda, utrzymująca się zresztą już od jakiegoś czasu. Moda i wygoda.
Można sobie wyobrazić, że włosy jednak spełniały i spełniają jakąś praktyczną funkcję. Na przykład Indianom ongiś żyjącym na prerii długie włosy służyły ponoć za coś w rodzaju serwetki do rąk – po zjedzeniu pieczeni z bizona wycierali swe utłuszczone ręce o włosy właśnie, przez co były one lśniące, błyszczące, a więc piękne, zgodnie z ich postrzeganiem piękna. Piękno i wygoda zarazem. Albo mężczyźni w dawnej Rosji: nosili brodziska i długie włosy pewnie dla ochrony przed zimnem, bo zimy u nich mroźne były i długie. Ja funkcję włosa na głowie (a właściwie jego braku) odczułem zwłaszcza dotkliwie latem w górach: niby słońca specjalnie nie było, wiał przyjemny wietrzyk, więc dla ochłody zdjąłem czapkę z głowy, i tak sobie na czerwono opaliłem czaszkę, że podczas kąpieli albo mi było stanowczo za gorąco w głowę, albo za zimno po plecach. I tak źle, i tak niedobrze. Czytaj całość