Nawigacja: Strona główna » Fryzjerstwo » Happy hours

Happy hours

kategoria: Fryzjerstwo autor: admin data: 20-03-2010

Tagi: , , ,

Czyli szczęśliwe godziny. Któżby ich nie chciał mieć? Chyba tylko ktoś, kto nie jest przy zdrowych zmysłach i równie zdrowych emocjach.

A happy hours w handlu, usługach oznacza promocję. Na przykład: salon fryzjerski Warszawa – napis happy hours w godzinach 9.00 – 12.00 oznacza, iż w tym salonie w tychże godzinach uzyskuje się na usługi fryzjerskie jakiś znaczący rabat, 20-procentowy choćby. Restauracja Warszawa – happy hours w godzinach 10.00 – 12.30 to informacja dla klienta, iż w tej restauracji w tychże godzinach można taniej zjeść późniejsze śniadanie lub wcześniejszy lunch, nierzadko popijając piwem.

Czy każdego dnia tygodnia mamy owe happy hours? Nie, zazwyczaj tylko w dni powszednie. A dlaczego w godzinach dopołudniowych? Bo wtedy w handlu i usługach małe obłożenie, mały ruch. Po co fryzjer ma siedzieć w fotelu zamiast klienta, po co kelner ma siedzieć przy służbowym stoliku zamiast obsługiwać klienta? Lepiej przyciągnąć w tych martwych godzinach ludzi, kusząc ich niższą ceną. Ale diabeł – jak zwykle – tkwi w szczegółach. Owe fryzjerskie happy hours nie obejmują przykładowo takich usług, jak: strzyżenie męskie, przedłużanie włosów, zabiegi regenerujące włosy czy zmiana koloru włosów. Jako facet mający już tylko wianuszek włosów z tyłu głowy poczułem się wyjątkowo dyskomfortowo wyłączeniem strzyżenia męskiego z happy hours, no i siwizny taniej też nie przefarbuję. A restauracyjne happy hours nie obejmują mocniejszych alkoholi, od wina poczynając, na wódkach i koniakach kończąc. I słusznie: wszak jesteśmy za zdrowym stylem życia i wychowywaniem społeczeństwa w trzeźwości. Powiem więcej: happy hours nie powinny obejmować także smażonych kotletów (co innego mięsko gotowane, duszone lub z grilla – zdecydowanie lżej strawne i zdrowsze) ani frytek, smażonych przecież na głębokim tłuszczu (co innego ziemniaczki z wody lub warzywka grillowanie – samo zdrowie).

Jako obywatel kolejnej Najjaśniejszej RP mam nadzieję, iż problemem happy hours dyskryminującym pewnych obywateli i wyłączającym z promocji pewne produkty oraz usługi (czy to dobrze, czy źle?) zajmą się i jednoznacznie uregulują w sensie prawnym Posłowie na Sejm, Senatorowie wniosą jedynie słuszne poprawki, a Pan Prezydent ustawę własną ręką podpisze. Wtedy happy hours mamy wszyscy na wszystko. Żyć nie umierać. Ukochany Kraj!

Popularność artykułu: 9%
Inne artykuły:

Komentarze:

Napisz komentarz

Pola oznaczone gwiazdką (*) muszą być wypełnione!

 

Witamy

Serdecznie witamy na naszym blogu tematycznym dotyczącym fryzjerstwa, urody, zdrowia, mody, stylizacji, kosmetyki. Mamy nadzieję, że każdy Czytelnik znajdzie tu dla siebie coś ciekawego, inspirującego. Bardzo zależy nam na tym, by była to wartościowa platforma, gdzie będą obowiązywały kompetencja, kultura, dobry obyczaj i życzliwość.